sobota, 17 stycznia 2015

Prolog

WAŻNA NOTATKA POD PROLOGIEM. PROSZĘ PRZECZYTAJ!!!!



Szłam ciemna ulicą, a moje czarne Martensy odbijały się od asfaltu raz po raz. Byłam ubrana tradycyjnie w czarne spodnie z dziurami na kolanach i t-shirt z logiem mojego ulubionego zespołu  (z wielu z resztą) - Nirvana.
Myślałam o mojej niedawno zmarłej mami i zdałam sobie sprawę, że nie pamiętam jak brzmi jej głos. Kiedy wracałam z pracy zawsze o niej myślałam. Przypominałam sobie nasze chwile wspólnie spędzone, a czasem nawet prosto z pracy najpierw kierowałam się na cmentarz. Moja rodzina przeżyła wielka tragedię po jej śmierci. Ale po tylu latach najwyższy czas był się wziąć w garść. Z moim rozmyśleń wyrwał mnie krzyk - krzyk jakiejś dziewczyny. mama zawsze mi i mojej starszej siostrze powtarzała " Kiedy ktoś krzyczy uciekaj gdzie pieprz rośnie" - no może nie tak, ale mniej więcej. Znowu krzyk tej dziewczyny. Nie powiem, że mnie to nie zaintrygowało. Z natury byłam ciekawska i odważna. Zaczęłam podążać z głosem a właściwie krzykiem. W końcu krok stawał się coraz szybszy, aż wreszcie biegłam. Nagle krzyk ustał, a mnie wryło w podłożę.
Co to się dzieję? 
Po mojej prawej stronie była ciemna ślepa uliczka - takie były najgorsze. Jak jakaś głupia postanowiłam w nią wejść. Byłam jak wszystkie te laski w horrorach.
Za śmietnikiem lub kontenerem - trudno to nazwać , leżała dziewczyna góra 19 lat. Była naga a wokół niej leżało pełno krwi. Widok naprawdę był obrzydliwy.
- Kurwa!
Usłyszałam za sobą jakiś męski głos. Miałam nadzieję, ze to nie było do mnie. Schowałam się szybko za kontenerem na śmieci, kucając koło tej biednej dziewczyny. Prawym kącikiem oka zobaczyłam wysokiego blondyna, cholernie przystojnego. Rozmawiał przez telefon - czyli już miałam pewność, że to "kurwa" nie było do mnie. Nieznajomy ustał pod takim kontem, że mogłam mu się przyjrzeć i na wszelki wypadek zapamiętać jego twarz. W dolnej wardze miał czarny kolczyk, blondyn, cholerni przystojny, ubrany na czarno. Ok, dasz sobie radę, Chanel. Bo jak nie ty to kto?
Po chwili chłopak schował telefon do kieszeni i wyszedł z uliczki. Ja miałam tylko nadzieję, że mnie nie widział.

***
Otworzyłam moja szafkę szkolną w poszukiwaniu podręcznika od historii. Znalazłam podręcznik ale na nim też niespodziankę. A jednak mnie widział. 

_________________________________________________________________________________________________________

Tutututtu i mamy prolog. Mam nadzieje, ze się podoba.
Ogay, a teraz parę OGŁOSZEŃ DUSZPASTERSKICH.
FIRST:  zapraszam na konto fanficton na twitterze @flawlessff oraz na konto autorki @lukesguuuurl 
SEKEND: używajcie hashtagu
#flawlessff na twitterze w celu wypowiedzeniu się co sądzicie.
AND LAST: JEST SONDA W KTÓREJ MOŻECIE WYBRAĆ W JAKI DZIEŃ  CHCECIE NOWY ROZDZIAŁ. 
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
caroline

2 komentarze: